Zapraszamy serdecznie na otwarcie wystawy ORIENT EXPRESS (En below)

Wernisaż: 12 kwietnia (czwartek), godz. 18.00
Duża Scena UAP
ul. Wodna 24

Artyści:
Sławomir Brzoska,
Centrala Rybna,
Paweł Jaszczuk,
Ewa Kulesza,
Paulina Piórkowska,
Janek Simon,
Max Skorwider,
Michał Warda

Wystawę można oglądać do 20 maja 2018

kuratorzy: Mateusz Bieczyński i Mateusz Kurak
koordynacja: Aleksandra Gaj i Ada Kusiak
Plakat: Piotr Marzol

PROJEKT DOFINANSOWANY Z BUDŻETU MIASTA POZNANIA

#poznanwspiera

Orient Express, luksusowy pociąg kursujący od 1883 roku na trasie Paryż – Istambuł był symbolem narracji kolonialnej, dominującej w kulturze społeczno-symbolicznej do drugiej połowy XX wieku. Poszczególne miasta, w których pociąg się zatrzymywał, wyznaczały rytm, który rozciągał się globalnie nad życiem kulturalnym i gospodarczym pozostałych miast i państw – peryferii. 
 
Obecnie ten wertykalny i hierarchiczny model zastępowany jest przez nowy – poziomą koniunkcję zdarzeń, która redefiniuje pojęcia centrum i peryferii, co także przejawia się w zmianach zachodzących w obrębie historii sztuki, włączającej pełnoprawnie w swój dyskurs zjawiska ze świata sztuki, zachodzące we wszystkich zakątkach ziemi. Proces ten, dopuszcza także nieustanne negocjacje między nowymi (starymi) centrami, peryferiami i subperyferiami. 
 
Wystawa prezentowana w Dużej Scenie UAP stara się przyjrzeć temu stanowi rzeczy w zakresie strategii artystycznych oraz estetyk, szczególnie uwzględniając kontekst historyczny i geopolityczny naszego kraju.
***
TEKST KURATORSKI

Orient Express – luksusowy pociąg pasażerski kursował na trasie Paryż-Istambuł od 1883 roku. Dzięki wysokim standardom usług oferta przyciągała wielu majętnych turystów ciekawych świata, w tym także ludzi kultury (pisarzy, malarzy, muzyków…).
Pociąg był w pewnym sensie zwieńczeniem idei polaryzacji świata. Pobudzał uprzywilejowane społeczeństwo do poznania peryferii Europy Zachodniej. Rozwój technologiczny stymulowany przez proces kolonizacji przyspieszył rozbudowę sieci komunikacji oraz był przyczyną zmiany w sposobie organizacji gospodarki. Osiągnął na przełomie XIX i XX w. najwyższy poziom, przyczyniając się do dominacji Zachodniej Europy zagarniającej 85% powierzchni kuli ziemskiej. Imponująca hegemonia Zachodu nad resztą świata dotyczyła sfer polityki, ekonomii i kultury. Ten pozytywny obraz rozwoju oparty był na pozornym szczęściu, gdyż nastąpiła wymiana asymetryczna. Importowano z terenów skolonizowanych nieprzetworzone surowce i półprodukty (przyprawy, ropę naftową, kauczuk, bawełnę), które następnie wykorzystywano w wytwórstwie przemysłowym, a potem eksportowano tam już gotowe produkty. W ten sposób wartość dodana zostawała w zachodniej cywilizacji. Duża różnica w cenie pomiędzy surowcami i produktami przemysłowymi wpływała niekorzystnie na warunki finansowe dla krajów peryferyjnych. Dodatkowo szybki rozwój technologiczny przyczynił się do efektywnego wykorzystania surowców, co doprowadziło do wzrostu dysproporcji w gromadzeniu kapitału. Oprócz eksploatacji surowców naturalnych państwa cywilizacji zachodniej (Europa i Ameryka Północna) wszczepiały innym kulturom swoje zwyczaje wartości i wzorce postępowania (pod presją lub na życzenie) m.in.; zachodnią naukę, technikę, modę, sztukę, kulinaria. Konsekwencje wpływów widać dzisiaj niemalże na całym świecie. Ludzie korzystają z fast foodów, ubierają się podobnie, komunikują za pomocą Internetu. Europa natomiast pachnie egzotyką kuchni orientalnej i wschodnim stylem, co poszerza przede wszystkim ofertę konsumpcyjną.
Bogactwo ma swoją lokalizację geograficzną – Zachód – w którym żyje 20% najzamożniejszych mieszkańców Ziemi, którzy kontrolują około 80% światowych zysków. Orient Express można potraktować zatem jako metaforyczne doświadczanie mitów kultury zachodniej. Przedstawia społeczeństwo z peryferii (mieszkańców Trzeciego Świata) jako ludzi prymitywnych, którzy dopiero pod wpływem zachodniej kultury opartej na postępie i transformacji wyzwolili się z prowincjonalizmu ignorancji i ciemnoty. Powszechne wyobrażenie funkcjonujące w kulturze europejskiej, przedstawiające np. Hindusa jako wychudzonego nędzarza oswobodzonego przez cywilizację Zachodu jest jednak błędnym konstruktem politycznym usprawiedliwiającym kolonializm. Kolonizatorzy niejednokrotnie przyczyniali się bowiem do zapaści lokalnej gospodarki, niszczyli przemysł, a wprowadzana przez nich modernizacja, np. rozbudowa linii kolejowych przekładała się na zwiększenie lokalnych podziałów społecznych i przyczyniała tym samym do pogłębienia się ubóstwa.
Przez wiele kolejnych stuleci opisane powyżej mechanizmy przekładały się bezpośrednio na budowanie kulturowego obrazu „innego” – tego, który nie był częścią kultury Zachodu. W dziełach sztuki znajdowały odbicie zachodnie fascynacje orientalną egzotyką, która jednak jedynie utrwalała narzucone światu podziały. Sztuka stanowiła tym samym katalizator społeczno-politycznych stereotypów. Pomimo jawnej inspiracji europejskich i amerykańskich artystów osiągnięciami innych cywilizacji nie przyczynili się oni swoim działaniem do przezwyciężenia istniejących podziałów i nierówności.
Stając wobec takiej sytuacji dzisiaj warto postawić pytanie o to, jak aktualne procesy ogólnoświatowe na poziomie gospodarki, polityki i ekonomii odbijają się w treści współczesnych dzieł sztuki? Czy zostały wypracowane nowe mechanizmy obrazowania dostosowanego problemów współczesnego świata? Czy artyści podejmują wcześniejsze tematy w nowy sposób? Czy może – czasem nie do końca świadomie – utrwalają dawne sposoby widzenia dalekich krain i ich mieszkańców? Czy zbliżenie kultur za pośrednictwem sztuki – często postulowane przez dzisiejsze instytucje kultury – jest w ogóle możliwe?
W dzisiejszych relacjach międzynarodowych wciąż widoczny jest wyraźny podział na centrum, półperyferia i peryferia, który ujawnia się poprzez silny wpływ zachodnich państwowych jednostek m.in Międzynarodowego Funduszu Walutowego czy Światowej Organizacji Handlu, sterujących ekonomią i gospodarką świata, zmuszających kraje biedniejsze do dostosowania się do ich wytycznych. Sprawowanie nadzoru nad globalną ekonomią przez kraje cywilizacji zachodniej nie wpływa na poprawę sytuacji ekonomicznej biedniejszej części świata. Jest raczej tak, że bogaci czerpią zyski, a biedni tracą majątki. Co można określić mianem neokolonializmu.
Ogromne przyspieszenie rozwoju gospodarczego w Azji (głównie w Chinach) oparte na innym modelu politycznym (brak demokracji liberalnej) niż państwa Zachodu, zmusza do redefinicji pytania o umiejscowienie centrum ekonomicznego, kulturowego i wskazanie jego obrzeża. Chiny czy Korea Południowa, państwa odnotowujące się dużym wzrostem gospodarczym nie podporządkowują się międzynarodowym rynkom finansowym (np. niezależność waluty/ juana chińskiego od prawa rynku). Chiny poprzez niebywały wzrost ekonomiczny przestają być postrzegane jako zastygły, zachowawczy kraj, a stają się nowym orient expressem, tym razem jednak w metaforycznym sensie. Dominacja gospodarcza tego kraju daje przewagę nad innymi rozwiniętymi krajami świata. Czy Chiny odzyskają przewodnictwo gospodarcze i kulturowe w globalnym świecie, jakie posiadały do XVII wieku? Czy kultura Zachodu jest w stanie to zaakceptować?
Walka o status ‘centrum świata’ wpływa również na kulturę i sztukę. Hong Kong ma dziś szansę stać się światową stolicą rynku artystycznego dzięki preferencyjnym regułom podatkowym, na które nie może pozwolić sobie Nowy Jork – ‘stolica sztuki, która skradła to miano Paryżowi w okresie powojennym. Relacje współczesnych centrów i peryferii świata artystycznego rozpatrywane są w kontekście dyskusji toczonych na temat zachodniej geografii artystycznej. Obecnie jest ona oparta na wertykalności i hierarchiczności, natomiast toczą się dyskusje wokół zastąpienia jej modelem horyzontalnym. Model taki, zaproponowany m.in. przez Irit Rogoff i Piotra Piotrowskiego, uwzględnia wyjątkowość działań artystycznych powstających poza centrum i jest szansą na stworzenie prawdziwej „uniwersalnej” historii sztuki. Odrzucana przez nich ‘wertykalna historia sztuki’ de facto utrwala klasyczny układ centrum/peryferie, narzuca odgórnie pozycjonowanie, niszczy lokalną specyfikę kultury i powoduje narzucanie tożsamości, którą druga strona biernie przyjmuje. Czy zatem zjawiska powstające na peryferiach stają się zazwyczaj istotne jedynie wówczas, gdy są zauważone przez ”centra sztuki”, identyfikujące siebie z wiedzą obiektywną?
Na to i inne pytania stara się odpowiedzieć wystawa „Orient Express” prezentowana w Galerii Duża Scena UAP. Dobór artystów oraz prac na niej zaprezentowanych odpowiada wielowymiarowości dzisiejszych relacji kulturowych panujących na świecie. Dla kontekstu wystawy nie pozostaje również bez znaczenia miejsce jej prezentacji – Polska uznawane za półperyferia –wciąż aspirujące do bycia w pierwszej lidze państw zachodnich, często spychane jest do roli gracza drugiej kategorii,. Czy zatem istnieją centra, peryferie i sub-peryferie? Czy odległa Tajlandia zyskuje inne znaczenie gdy jest widziana oczami Anglika, a inne gdy znajdzie się w polu zainteresowania polskiego fotografa (M. Warda)? Czy Tajwan, który z perspektywy zachodniej leży na peryferiach peryferii nie zasługując nawet na uznanie za osobne państwo na arenie międzynarodowej może stać się przedmiotem wizualnych porównań z krajobrazem Polski potransformacyjnej (M. Skorwider)? Czy japońscy Salarymani upijający się na umór co weekend ukazani przez P. Jaszczuka są bardziej ludzcy w swoich słabościach, niż gdyby sfotografowałby ich nowojorczyk? I wreszcie, czy oryginalny skład Orient Expressu, który niegdyś kursował między Warszawą i Hongkongiem, a który dzisiaj niszczeje na bocznicy kolejowej w małej polskiej miejscowości przy granicy z Białorusią jest symbolem otwarcia czy zamknięcia naszej wschodnio-europejskiej kultury?

Mateusz Bieczyński, Maciej Kurak

The title Orient Express is taken from luxury train plied between Paris and Istambul from 1833. The train was a symbol of kolonial narrative which was dominating on symbolic-social culture till half of XX century. Each cities marked and run global tune spreaded on the other cities – peryferies.

Now, this wertical and hierarchical model has been replacing by horizontal sytem based n the conjuction. There is no one centre and peryferies anymore, and art activities from whole world is noticed and included into discourse of history of art.

Orient Express exhibition tries to show this state, particullary presented in different art strategics.

***

The Orient Express was a luxury passenger train operating on the Paris-
Istanbul route since 1833. Owing to the high standard of the service, the train
attracted many wealthy tourists interested in the world, including people of culture
(writers, painters, musicians, etc.). The train was a manifestation of ​​the polarisation
of the world. It encouraged the privileged part of society to visit the peripheries of
Western Europe. Technological development stimulated by the colonisation process
accelerated the development of the transport network and changed the way in which
the economy was organised. In the late 19th and early 20th centuries, Western
Europe and its colonies occupied 85% of the area of ​​the globe. This impressive
hegemony of the West over the rest of the world was observed in the areas of
politics, economics and culture. This positive image of development was based on
apparent happiness resulting from an asymmetrical exchange. Raw materials and
semi-finished products (spices, crude oil, rubber and cotton) were imported from the
colonised areas and then used in industrial production. Next, ready-made products
were exported back to the colonies. In this way, the value added remained in
Western civilisation. A large difference in price between raw materials and industrial
products adversely affected the financial conditions of periphery countries. Moreover, fast technological development contributed to the effective use of raw materials increasing disproportions in capital accumulation. In addition to the exploitation of
natural resources, Western civilisation (Europe and North America) introduced their
values ​​and patterns of behaviour to other cultures (under pressure or upon request),
such as: Western science, technology, fashion, art and cuisine. The consequences
of this cultural impact can be seen almost everywhere in the present-day world.
People eat junk food, wear similar clothes and communicate using the internet. The
ever-expanding consumer offer in Europe, however, smells of exotic oriental cuisine
and Eastern style. Wealth has its geographical location – the West. This is where
20% of the wealthiest people in the world live controlling about 80% of global profits.
The Orient Express can therefore be treated as a metaphorical experience of Western
myths. It symbolises the Western approach to periphery societies (inhabitants of the
Third World). They are seen as primitive people who have been liberated from
provincialism, ignorance and backwardness by Western culture, which is based on
progress and transformation. The common picture of a skinny Indian pauper
liberated by Western civilisation that functions in European culture is, however, an
erroneous political construct used to justify colonialism. The colonisers often
contributed to the collapse of the local economy, destroyed the industry and the
modernisation introduced by them, such as the extension of railway lines, led to
increased social divisions and deep poverty.
For many centuries, the abovementioned mechanisms were directly used to build a
cultural image of ‘the other’ – the one that was not part of Western culture. Works of
art reflected Western fascination with Oriental exoticism, which, however, only
perpetuated the divisions imposed on the world. Art was thus a catalyst for socio-
political stereotypes. Despite European and American artists took inspiration from the
achievements of other civilisations, they did not contribute to overcoming existing
divisions and inequalities. It is therefore worth asking how current global processes in the areas of the economy, politics and economics are reflected in contemporary
works of art. Have the new imaging mechanisms been adapted to the problems of
the modern world? Do artists interpret old topics in a new way? Or perhaps –
sometimes not consciously – they perpetuate the old ways of seeing distant lands
and their inhabitants? Is the rapprochement of cultures through art (often postulated
by present-day cultural institutions) possible at all?
A clear division into the centre, semi-periphery and periphery is still observed in
today;s international relations. The example is the strong influence of Western
institutions controlling the global economy, such as the International Monetary Fund
and the World Trade Organization, on poorer countries. The former forces the latter
to adapt to their rules. The fact that countries belonging to Western civilisation control
the global economy does not improve the economic situation of the poorer part of the
world. Instead, the rich obtain profits and the poor lose their possessions. This can
be described as neo-colonialism.
Due to the rapid economic development in Asia (primarily in China), which is based
on a different political model (a lack of liberal democracy) than the one pursued in
Western countries, we must redefine the question about the location of the economic
and cultural centre and periphery. China and South Korea, which experience
significant economic growth, do not obey the rules of international financial markets
(e.g. the Chinese yuan is independent from the market laws). Due to its
unprecedented economic growth, China is no longer perceived as a frozen,
conservative country and becomes a new metaphorical orient express. The
economic dominance of this country gives it an advantage over other developed
countries in the world. Will China regain the economic and cultural leadership in the
global world that it had until the 17th century? Is Western culture ready to accept
this?

The fight for the ‘centre of the world; status also affects culture and art. Hong Kong
has the opportunity to become the world;s capital of the art market thanks to
preferential tax rules that cannot be afforded by New York, which stole the name of
the ‘capital of art’ from Paris in the post-war period. The relationships between
contemporary centres and peripheries in the world of art are considered in the
context of discussions about the Western geography of art which is currently based
on verticality and hierarchy. However, some theorists, including Irit Rogoff and Piotr
Piotrowski, suggest that this approach to art should be replaced with a ‘horizontal’
model. This model takes account of the uniqueness of artistic activities undertaken
outside the centre and gives the opportunity to create a truly ‘universal’ history of art.
The vertical history of art;, which the theorists reject, in fact preserves the old
centre/periphery system, imposes a top-down positioning, destroys the local
specificity of culture and imposes an identity that the other party accepts passively.
Do phenomena arising on the periphery become relevant only if they are noticed by
‘art centres’ identifying themselves with objective knowledge?
The Orient Express exhibition at Duża Scena UAP Gallery tries to answer this and the
other questions. The selection of artists and works of art displayed corresponds to
the multidimensionality of cultural relations prevailing in the present-day world. The
location of the exhibition is also of much significance for the context of the works
presented. Poland is considered a semi-periphery country which continuously
aspires to be in the first league of Western countries, yet is often pushed to the role
of the second-class player. Do centres, peripheries and sub-peripheries really exist?
Does distant Thailand gain a different meaning when it is seen through the eyes of
an Englishman or a Polish photographer (M. Warda)? Can Taiwan (which, from the
Western perspective, lies on the outskirts of the periphery and does not even
deserve to be recognised as a separate state in the international arena) become the
subject of visual comparisons with the landscape of post-transformation Poland (M. Skorwider)? Do Japanese salarymen, getting drunk on a weekly basis, become more
human if their weaknesses are depicted by a Pole (P. Jaszczuk) than if they were
photographed by a New Yorker? And finally, is the original composition of the Orient
Express (which once operated between Warsaw and Hong Kong and is currently
falling into ruin in the rail yard in a small Polish town near the border with Belarus) a
symbol of the opening or closing of our Eastern European culture?

Mateusz Bieczyński, Maciej Kurak