Przejdź do treści

Co rzeka niesie | Anna Tymińska
Galeria Aula UAP, Al. Marcinkowskiego 29, Budynek A, 1 piętro
wernisaż: 25.09.2026, godz. 18.00
25.09 – 4.10.2026

Kurator: Filip Wierzbicki-Nowak

Po zmroku natura rzadko pozostaje po prostu krajobrazem – wzrok natychmiast próbuje ją spersonifikować. Wystarczy brak światła, by z nadrzecznego krzewu wyobraźnia gorączkowo ulepiła postać człowieka, a w szumie wody usłyszała czyjeś kroki. Zanim to zjawisko obrośnie mitem, słowiańskim rytuałem czy kurpiowską legendą, rodzi się w ciele
– w przyspieszonym oddechu, w zimnie wdzierającym się pod skórę i w bezradności wobec naporu żywiołu. Dokładnie z tego napięcia wyrastają obrazy Anny Tymińskiej – laureatki Grand Prix 14. edycji Ogólnopolskiego Konkursu Malarskiego Nowy Obraz / Nowe Spojrzenie.

Prace artystki są mocno zakorzenione w tym, co jej najbliższe: w krajobrazie Pisy, jej zakoli i ujścia do Narwi w okolicach Morgownik. Kurpiowszczyzna zachowała tu swoją bardziej zachowawczą, głębszą relację z naturą. W świecie, który na co dzień próbuje żywioły ujarzmić i podporządkować, Anna Tymińska wybiera postawę poddania się jej rytmowi.

Pisa stale modyfikuje swój bieg: nurt drąży brzeg i przemieszcza piaski, nieustannie redefiniując topografię kurpiowskich łęgów. Rzeczny nurt nie tylko niszczy, ale i odsłania: wydobywane z dna czarne dęby, kurpiowski bursztyn czy ślady dawnej obecności człowieka.

Lokalny krajobraz artystka przeobraża w przestrzeń, w której natura i postacie tworzą jeden spójny organizm. Człowiek pojawia się tu jako ulotna, podatna na zmienność część pejzażu, a jego obecność jest całkowicie podporządkowana rytmowi żywiołu. W zimnej wodzie ludzkie tkanki stają się częścią tego samego nurtu, co ciężkie, wyciągane z dna drewno
– granica między skórą a rzeką zaciera się na poziomie samej materii malarskiej. Poprzez uważną obserwację artystka przywraca poczucie przynależności do naturalnego porządku
– więź, o której w pędzie codzienności zdążyliśmy zapomnieć.

W przestrzeni Galerii Aula UAP ten mikroświat zyskuje pełną, namacalną skalę. Duże płótna – jak Czarny dąb, Bursztyn kurpiowski czy Głaz – są zbudowane zróżnicowaną plamą barwną i fakturą. Utrzymane w chłodnych, złamanych tonach zieleni, oddają głębię wody oraz przenikające przez nią światło, niosąc w sobie cichą, baśniową tajemnicę. Obecne na nich postacie, brodzące w płytkiej wodzie lub skulone na brzegu, przejmują cechy otoczenia: srebrzystość odblasków i barwę otaczającej materii, stając się żywym uosobieniem tego, co znajduje się wokół nich. Zestawiono je z pracami skupionymi na bliskim kadrze – takimi jak Między dłońmi czy Po drugiej stronie rzeki – które przenoszą uwagę na gest, stan zawieszenia i mikrodetal: splecione palce, gest skrywania drobnego znaleziska czy fakturę ludzkiej skóry nasyconej chłodnym światłem rzeki. Całość – oparta na grze skalą, formą i plamą – układa się w opowieść o tym, jak krucha i bezpośrednia jest nasza więź z naturą.

Obrazy pozostają w stanie surowego zawieszenia, stawiając widza wobec tego samego doświadczenia, które staje się udziałem każdego, kto staje na zarośniętym, ustępującym pod nogami brzegu rzeki: powolnego, uważnego patrzenia w mrok.

Galeria jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 12.00-17.00

  • Autor: j.zalozna
  • Opublikowano: 23.09.2026, 13:20
  • Ostatnia edycja: 23.09.2026, 13:20