W POSZUKIWANIU STRACONEGO CZASU | II Interdyscyplinarna Pracownia Rysunku
Galeria Curators’LAB, ul. Nowowijeskiego 12
Wernisaż: 23.05.2026 (sobota), godz. 17.00
24.05 – 03.05.2026
Oprowadzanie kuratorskie: 02.06. 2026 (wt), godz. 15.00
Udział biorą: Marcus Brorsson, Alicja Bryl, Amelia Ciosmak,Maria Czachor, Magdalena Domaradzka, Ola Helwich, Anna Mieloch, Julia Nidecka, Oliwia Nowicka, Zuzanna Orch, Marta Parfieniuk, Krystyna Karter Stępień, Lidia Tomaszewska, Miriam Wenda, Maja Wojcieszak
Kuratorzy: Anna Tyczyńska prof. UAP, Jerzy Norkowski as.
Współpraca: Marta Parfieniuk
Zdjęcie: Alicja Bryl, III rok AWiS
Czas opanowaliśmy do perfekcji. Oparliśmy długość trwania sekundy na częstotliwości drgania pierwiastków, dni na okrążeniach planety, miesiące na fazach księżyca, lata na okrążeniach Ziemi wokół słońca. Nasze aparaty i dyktafony utrwalają należące wcześniej wyłącznie do teraźniejszości momenty, rozciągając je i pozwalając im trwać.
Człowiek ma tendencję do rozpościerania kontroli nad wszystkim, co jest w stanie skonceptualizować. Dyscyplinujemy zarówno czas, jak i samych siebie pod niego, ustawiamy nasze wspólne społeczne życie do godzin odjazdów, godzin otwarcia, godzin umówionego spotkania, liczby godzin pracy. Sami siebie stawiamy z czasem w wyścigu, ustanawiając w kalendarzach kolejne małe i większe mety do pokonania, a on nas goni nieubłaganie i łapie w zadyszce. Przyspiesza i zwalnia, nie jest ciągły. Wiemy, że nigdy się dla nas nie zatrzyma i próbujemy radzić sobie z tym, co to dla nas oznacza. Bywają momenty, gdy tracimy go ze wzroku, wypadamy z toru i czujemy się wyjęci z jego obiegu – we śnie, w depresji, w podróży, w zawieszeniu, gdy wydarzenia dzieją się bez naszego udziału.
Właśnie w tej bierności, zdaje się, jest go najłatwiej usidlić i złapać – choć jest rzeczą całkowicie niematerialną, to zaklinamy go w przedmiotach, cichych świadectwach i światkach wydarzeń, zdolnych przenieść nas pamięcią do tego, co już było. Żadne z nas nie ma bezpośredniego dostępu do przeszłości, staramy się zatem chronić przed stratą i zmianą formy te pamiątki, stanowiące punkt odniesienia dla naszej nieidealnej pamięci i przekształconych wspomnień.
Choć tyle rzeczy o czasie jest pewnych i wielkich, chcieliśmy przedstawić czas nasz własny, nasze własne poszukiwania i doświadczenia. Jeśli, jak twierdzi David Lowenthal, „przeszłość to obcy kraj”, wyruszcie w podróż w głąb niego wraz z nami.
Marta Parfieniuk
