Wystawa „W każdym razie” otwiera cykl “Rzeczy względne” nie jako wprowadzenie
porządkujące, lecz jako świadome zawieszenie pewności. To wystawa, która nie obiecuje
jasnych tez ani stabilnych punktów odniesienia. Przeciwnie – jej stawką jest moment, w
którym sens zaczyna się chwiać, a interpretacja ujawnia swój warunkowy, negocjowalny
charakter. Tytułowe „w każdym razie” brzmi jak fraza przejściowa, pozornie nieistotna, a
jednak kluczowa: sygnalizuje próbę utrzymania ciągłości myślenia w sytuacji, gdy żadne
rozstrzygnięcie nie jest ostateczne.
Prezentowane prace funkcjonują w stanie napięcia pomiędzy dosłownością formy a
nadmiarem możliwych odczytań. Nie oferują jednej narracji, nie prowadzą widza po
wyznaczonej ścieżce. Raczej wystawiają go na próbę: zmuszają do zajęcia stanowiska,
które za chwilę może okazać się nietrwałe. Rzeźba i działania przestrzenne nie są tu
traktowane jako nośniki znaczeń, lecz jako sytuacje poznawcze – zdarzenia, w których sens
rodzi się dopiero w relacji, w czasie, w konfrontacji z doświadczeniem odbiorcy.
„W każdym razie” bada mechanizmy interpretacji samej w sobie. To, co wydaje się
oczywiste, szybko traci swoją stabilność; to, co marginalne, zaczyna organizować całość.
Artyści operują niejednoznacznością, fragmentem, przesunięciem skali i kontekstu, testując
granice czytelności formy. Widz zostaje postawiony w roli aktywnego uczestnika procesu
znaczenia – nie jako interpretator wyposażony w narzędzia kontroli, lecz jako podmiot
uwikłany w niepewność własnych odczytań.
Pierwsza odsłona Rzeczy względnych ustanawia tym samym zasadniczy ton całego cyklu:
sztuka nie jest tu odpowiedzią, lecz metodą zadawania pytań, które nie chcą się domknąć.
„W każdym razie” nie proponuje konsensusu ani wspólnego mianownika. Proponuje
czujność. Gotowość na to, że sens zawsze wydarza się warunkowo – zależnie od miejsca,
czasu, spojrzenia. I że właśnie w tej niestabilności kryje się jej rzeczywista siła.
Kurator projektu: dr Tomasz Drewicz
