Profesor Andrzej Rysiński, urodził się w 1958 r. w Warszawie. Jest absolwentem Szkoły
Głównej Planowania i Statystyki. W latach 1984-1989 studiował na Wydziale Malarstwa
Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w pracowni prof. Tadeusza Dominika. Zatrudniony
od 1990 r. na macierzystym wydziale jako pedagog, od 2010 r. prowadzi pracownię
malarstwa. Działalność twórcza artysty obejmuje malarstwo, rysunek, grafikę i sztukę
cyfrową.
p
Kształt malarstwa A. Rysińskiego ulegał zmianom, tak pod względem treści jak i formy.
Tradycyjne metody malowania zostały zastąpione przez nową technikę cyfrową (wydruk
pigmentowy na płótnie – giclée). Jakub Dąbrowski określił to jako mały „przewrót
kopernikański” . Niezależnie od zmian, jego prace charakteryzuje klarowność i czystość
przekazu, nasycenie koloru i waloru, prosta konstrukcja przestrzeni i stabilność kompozycji,
asceza i precyzja rysunku, statyka i równowaga elementów.
Jak pisze Jakub Dąbrowski : Styl Rysińskiego – nie mam wątpliwości, że o takim można
mówić – niesie ze sobą olbrzymi potencjał gratyfikacji estetycznej. Jednocześnie artyście
udało się uchwycić to nierozpoznane „coś”, co sprawia, że czujemy, iż obcujemy ze znakomitą
sztuką, a czego do końca nie jesteśmy w stanie ująć w słowa. Twórczość warszawskiego
artysty z trudem poddaje się dyskursywizacji, stawia opór opisowi i analizie, zawiera swoistą
tajemnicę, której specyficzną „aurę” wiązałbym ze stosowaniem przez artystę ryzykownych,
ale zrównoważonych układów kompozycyjnych, skrajnych, ale eleganckich uproszczeń, jego
znakomitym wyczuciem koloru, ładu i harmonii oraz umiejętnością balansowania na granicy
abstrakcji i konkretu, czystej dekoracyjności i narracji, natury i kultury. Rzadka zdolność do
każdorazowego znajdowania właściwych rozwiązań dla niekiedy nieuświadomionych,
nienazwanych czy wręcz niedefiniowalnych relacji między poszczególnymi elementami
kompozycji zdaje się decydować o jakości jego sztuki.
Wykorzystywane ostatnio przez Rysińskiego komputerowe medium, zapośredniczając obraz w
ciągu zer i jedynek oraz pozbawiając go wymiaru typowego rękodzieła, gubi część aury
właściwej klasycznemu malarstwu, ale jednocześnie daje artyście olbrzymią kreacyjną
swobodę i otwiera nowe drogi do poszukiwań. Rysiński częściej pozwala sobie na wizualne
eksperymenty, wprowadza także nowe motywy i efekty, które dla tradycyjnych mediów i
związanego z nimi mogłyby wydawać się karkołomne, a może nawet byłyby nieosiągalne.
Należy jednak podkreślić, że bez względu na sposób, w jaki Rysiński tworzy swoje prace, za
każdym razem wydaje się wychodzić naprzeciw słowom Matisse’a zapraszając widza do
odpoczynku w „wygodnym fotelu” wysmakowanej formy, „równowagi, spokoju i jasności”. 1
Artysta w swoim dorobku ma 30 wystaw indywidualnych i ponad 70 pokazów zbiorowych
w kraju i za granicą (Niemcy, USA, Włochy, Czechy, Tajlandia, Rosja, Białoruś, Litwa,
Japonia, Słowacja, Belgia, Francja).

1 J.Dąbrowski, Niech żyje malarstwo*, w : A. Rysiński, „Ostre cięcie. Sharp cut”, ASP
Warszawa, 2013, s. VII.